Facebook  Twitter  Google+  YouTube  Photo  Kontakt

23-27/08 Nowa Sól

SPOTKANIE Z FILIPEM PŁAWIAKIEM

SPOTKANIE Z FILIPEM PŁAWIAKIEM

Za nami kolejne spotkanie z jednym z jurorów 9. Solanina. Tym razem po seansie „Prostej historii o morderstwie" w reżyserii Arkadiusza Jakubika mieliśmy okazję poznać bliżej Filipa Pławiaka.

Pomimo ciężkiej tematyki pokazanego chwilę wcześniej filmu, spotkanie z jurorem minęło w żartobliwej atmosferze. Mimo odgrywania ról postaci mrocznych czy brutalnych, na co dzień jest pozytywnym, energicznym i wesołym człowiekiem. Przyznał się, że bardzo lubi żartować nawet na planie, unika tego jedynie gdy rola wymaga utrzymania „trudnego stanu emocjonalnego."

Dlaczego został aktorem? „Zawsze lubiłem adrenalinę towarzyszącą spotkaniom z publiką, czy to na konkursach recytatorskich czy pojawiającą się podczas bezpośrednich kontaktów z ludźmi, wiem, że dziś by mi jej brakowało.".

Dzięki Jackowi Bromskiemu zagrał w filmie pod tytułem „Bilet na księżyc" i to pozwoliło mu stawiać kolejne kroki w zawodzie. Prowadzącego rozmowę Artura Zaborskiego zainteresowało szczególnie jak Pławiak przygotowywał się do częściowo opartej na historii krakowskiego mordercy Karola Kota roli w „Czerwonym Pająku". „Postać była jedynie inspirowana, chcieliśmy odejść od naśladownictwa, pragnęliśmy zbudować bohatera w zupełnie inny sposób. Jednak główną inspiracją było zdjęcie Kota, który podczas wizji lokalnej, pokazując jak mordował swoją ofiarę, uśmiechał się do kamery – to zdjęcie miałem ze sobą na planie". Filip dodał, że przydatna była również wizyta w gabinecie patologa sądowego, którą odbył w czasach studiów: „Widziałem sekcję chłopaka, który strzelił sobie w głowę. Ten zapach jest nie do zapomnienia. Te fragmenty skóry zanurzone w formalinie."

Co lubi w kinie? „Piękne jest to, że oglądając film po raz drugi, możemy przeżyć go w zupełnie inny, nowy sposób. Sam nie lubię sugerować widzom jak mają odbierać moją postać, nie zdradzam co chciałem pokazać, by pozostawić dowolność interpretacji".

Plany na przyszłość? „Już niedługo spełnię marzenie mojej mamy, która chciała bym zagrał w końcu w jakiejś komedii, bym odszedł od tych ciężkich bohaterów. W listopadzie będziecie mogli zobaczyć mnie w filmie „Listy do M.3". Zaś już jesienią zacznie zdjęcia do nowego serialu... Ale to tajemnica, której rąbek uchylił wyłącznie zgromadzonej na sali publiczności.

Marzenie aktorskie? „Chciałbym dostać rolę, od której będę bardzo daleko. Zarówno psychicznie, jak i fizjonomicznie. Taką, która będzie wymagała ode mnie zmiany wyglądu, sposobu chodzenia, mówienia. To by było super".

Filipie – dziękujemy za zastrzyk pozytywnej energii i znakomitą rolę w „Prostej historii o morderstwie"!

Fot. Karol Kolba, Dawid Galiński.

Podziel się tym:


facebook ݬedzik wykop.pl twitter blip digg google buzz del.icio.us pinger flaker

« powrót