Facebook  Twitter  Google+  YouTube  Photo  Kontakt

21-25/08 Nowa Sól

SPOTKANIE Z MARTA PRUS

SPOTKANIE Z MARTA PRUS

Pasja z Pasją

Marta Prus, reżyserka, montażystka, scenarzystka. Wielokrotnie wyróżniona, m.in. Nagrodą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i wpisem jej nazwiska na prestiżową listę 10 europejskich talentów, które warto śledzić. A przede wszystkim trzykrotna laureatka Grand Prix Solanin Film Festiwal, na którym w tym roku Marta pojawiła się w charakterze członka jury.

- Chciałam zrobić film o gimnastyce, bo sama byłam gimnastyczką. Poczułam, że w końcu nadszedł czas, żeby zmierzyć się z tym tematem. Wiedziałam, że prędzej czy później będę chciała to zrobić – przyznaje Marta Prus, reżyserka filmu „Over the Limit" na spotkaniu po seansie. - Świat gimnastyki artystycznej jest mi już znany, ale potrzebuję dalej go odkrywać. Dla mnie tworzenie tego filmu też było ciekawą podróżą, bo jeśli dla mnie nie będzie ciekawa, to nie będzie ciekawa również dla Państwa.

Twórczyni wspominała czasy swojej kariery gimnastycznej. Z tamtych lat zapamiętała, że Rosjanki były w tej dziedzinie bardzo dobre co, jak się okazało, pozostało ich chlubą do dziś. Wielu twierdzi, że jest tak za sprawą trenerki, która również w filmie odgrywa kluczową rolę. Reżyserka skontaktowała się z Iriną. Tak zaczęła się praca nad filmem.

- Kiedy zapoznałam się z Iriną, wiedziałam, że to, co robi, to to czego szukam. To jest coś więcej niż sport. O niej samej nie mogłam stworzyć filmu, bo nie miałabym takiej wolności twórczej, dlatego postanowiłam zrobić film o jednej z gimnastyczek, jej podopiecznych – opowiada Marta Prus – Kiedy zobaczyłam Ritę po raz pierwszy, wiedziałam, że to o niej chcę zrobić film. Miała w sobie taką głębie, wrażliwość, refleksję na twarzy.

Starania Marty o zgodę bohaterek na nakręcenie filmu trwały aż trzy lata. Oficjalne zezwolenie zostało udzielone dopiero wtedy, kiedy film był już gotowy. Marta Prus na spotkaniu wyraziła swoją wdzięczność dla producentów, którzy zaufali jej podczas procesu twórczego, mimo że sytuacja nie była w pełni klarowna.

Marta chciała pokazać w filmie autentyczną sytuację Rity. Nie chciała ani diabelizować, ani upiększać relacji między bohaterkami. Przedstawiła to takim, jakie było. Na spotkaniu Marta zapytana o swoje sposoby na motywację i podobieństwo własnego działania z treningami Rity jasno oznajmiła, że jest bardzo krytyczna wobec samej siebie, ale to ją motywuje. I tak jak Rita dzięki niesamowitej pracy odniosła efekt godny podziwu, tak Marta Prus dąży spełnienia artystycznych ambicji.

Paulina Muszyńska


facebook ݬedzik wykop.pl twitter blip digg google buzz del.icio.us pinger flaker